newsŁukasz Sowa fot. Piotr Molęcki

Polacy nie lubią jak zagląda im się w zęby. I nie chodzi tutaj o krajowe statystyki wizyt Kowalskich czy Nowaków w gabinecie stomatologicznym, generalnie jama ustna to jedno z najpilniej strzeżonych miejsc naszego organizmu. Na pytanie o ostatnią wizytę u dentysty krzywią się młodzież i dorośli, na propozycję „pogadajmy o zębach” – dziennikarze i politycy. To nie jest atrakcyjny temat na kanapę w telewizyjnych śniadaniówkach, to nie jest wygodny temat dla tych, którzy planują budżety na publiczną stomatologię. I trudno precyzyjnie odpowiedzieć, czy winę za taki stan rzeczy zrzucić na dentofobów, skrzywionych przez opiekę stomatologiczną słusznie minionych ustrojów, czy tych, którzy z zasady nie zamierzają wspierać wyjątkowo sprywatyzowanego rynku usług. Efekt? Próchnicę ma 99,9 proc. Polaków w średnim wieku i 95 proc. nastolatków.

Stawiam jednak, że stomatologiczne tabu wynika z braku wiedzy i wiary. Kardiologom udało się dotrzeć do społeczeństwa z komunikatem, że nadmiar cholesterolu, otyłość, brak ruchu szkodzą sercu, pulmonolodzy przebili się komunikatem, że palenie powoduje choroby płuc, nowotwory. Polacy zaczęli biegać, oglądać etykiety na produktach, kupować tzw. zdrową żywność. A dentyści? Dopiero szukają sprzymierzeńców, aby głośno i wyraźnie powiedzieć, że choroby jamy ustnej mają takie same czynniki ryzyka jak ponad 100 schorzeń niezakaźnych. Z mozołem przebijają się z komunikatem, że jama ustna jest zwierciadłem ciała, że stomatolog może w niej zobaczyć dużo więcej niż próchnicę czy choroby dziąseł, że zdrowa jama ustna ogranicza ryzyko występowania chorób ogólnych tak poważnych jak zawały czy cukrzyca.

Dentyści muszą przejść tę samą drogę co kardiolodzy, pulmonolodzy czy onkolodzy. Podstawowa edukacja, uświadamianie, że zdrowie jamy ustnej i zdrowie ogólne wzajemnie na siebie oddziałują, nauka społeczeństwa prawidłowej higieny (tak, ciągle!) sojusze z lekarzami innych specjalności, przekonanie mediów, że temat jest wart uwagi, wpływanie na polityków, zabieganie, aby stomatologia była stałym elementem narodowych programów zdrowotnych – to plan na lata.

Trudny, plan na lata.

I może po to jest nam wszystkim potrzebny Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej?

Łukasz Sowa, ewiDENTniepr, współorganizator i rzecznik kampanii „Polska mówi aaa”

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *

wyczyść formularzDodaj komentarz